RSS
 

Archiwum - Styczeń, 2013

Postrzeganie Zamiaru w Stworzeniu..

31 sty

„Ach, gdyby tak od razu, każdy zrozumieć mógł, że lepsza droga bez drogowskazów, niż drogowskazy bez dróg.”

 

Wszystko co postrzegamy jest w ruchu. Ma swój czas i miejsce. Nad tym wszystkim istnieje Wyższa Siła, ja ją nazywam Istotą. Ona dla mnie jest nierozpoznawalna, ponieważ nie wiąże się ze stworzeniem, czyli tworem. Jest ona całkowicie ode mnie niezależna. Mogę na jej temat mówić jedynie poprzez jej oddziaływanie na mnie.
Nie jest łatwo mi to wyrazić narzędziem, jakim jest język, ponieważ komplikuje opis – istnienie w ramach przestrzeni, czasu i ruchu.  W tych współrzędnych nieprzerwanie zachodzą jakieś zmiany : zachodzi upływ czasu, przemieszczenie w granicach jakiejś przestrzeni. Chociaż usilnie bym pragnęła .. to niestety nie mam takiej mocy, aby wyjść poza te ramy. Mogę jedynie nieco je zmieniać w ten lub inny sposób.
Mimo to, i tak nie opuszcza mnie korzystanie z takich pojęć, jak : wcześniej-później, wyżej-niżej, szybciej-wolniej, bliżej-dalej itp. Uniknąć tego się nie da, ale stopniowo odkrywam dla siebie prawdziwe, duchowe znaczenie tych słów.
W tej Sile, która stworzyła nas … śmiem twierdzić, iż wpierw pojawiła się pewna myśl; stworzyć i na rozkoszować twór. Nie potrafię tego wypowiedzieć inaczej, jak to, że wszystko czego wpierw nie było – potem się pojawiło. Szukając nie znalazłam powiązania przyczynowo – skutkowego, dlatego może to wyjaśniać posługiwanie się pojęciem czasu.
Wciąż rozmyślam o istnieniu Wyższej Siły, która  wskazuje swój stosunek do swojego przyszłego tworu. Określenie„przyszłe” w tym przypadku nie oznacza kategorii czasu – lecz powiązanie przyczynowo skutkowe. Możliwe jest iż, pomiędzy Siłą Wyższą i tworem nie istnieje różnica w czasie, lecz w przyczynie i skutku..
Do tych rozważań skłoniła mnie wypowiedź Pawła z listu do Efezjan;
„W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. „
Kiedy wchodzę w głąb siebie – widzę malutkiego człowieczka, który nie potrafi z tej ciemni niczego postrzegać w rzeczywistym obrazie. Otrzymuje jedynie informacje o tym, co się dzieje na zewnątrz poprzez zmysły jakimi został obdarzony ( rzekomo posiadamy ich około 20 ). Wszystko co na zewnątrz postrzegam własnymi zmysłami, inaczej mówiąc, odczuwam Życie w przestrzeni, jakie ma swój wyraz w czasie. Postrzegam iż, całe moje rozkoszowanie jest zależne od rozwinięcia moich zmysłów.  Nie wiem czy istnieje jakiś inny przejaw lub zamiar tej Wyższej Siły, jak również nie wiem czy kiedykolwiek będę mogła w stanie się tego dowiedzieć.
Mogę jedynie rozpoznawać Zamiar; czyli stworzenia tworu jako, naczynia do rozkoszowania się. Z tego to Zamiaru wynika moje istnienie.
Kiedyś w liście do znajomego zadałam mu takie pytanie; „Powiedz mi .. jak byś mi mógł najprościej wytłumaczyć kim jest nasz Stwórca ?
Odpowiedział na to pytanie w prosty i przejrzysty sposób;
„Myśl o stworzeniu i na rozkoszowaniu tworu nazywa się Stwórcą. Tylko ta myśl! Rezultatem tej myśli jest twór, który rozkoszuje się realizacją Zamiaru stworzenia. W jakiej mierze twór może rozkoszować się Stwórcą? W mierze swojego podobieństwa do Niego. Ta Myśl jest doskonałością, najwyższym stanem. Dlatego doprowadzenie tworu do doskonałości, rozkoszy, jest wzniesieniem go do poziomu tej Myśli, Zamiaru stworzenia. Podobieństwo do niej jest stanem całkowitej naprawy, osiągnięciem najwyższego celu, doskonałego stanu.”
A nasz wieszcz powiedział to takimi słowami ;

 

 

Życzę wszystkim czytelnikom odczuwania bogactw, jakie rozkoszą nazywać będzie..

 
 
 

  • RSS