RSS
 

Moje ziemskie bycie…

11 lis
Do szkół po naukę niechętnie chadzałam…
Lecz nie do wszystkich..
Do tych co wiedzę posiadali od wielkich…
Zawsze do nich miałam ciągoty spore…
I tak ;
Orfizm podpowiedział; z jakiego popiołu powstali ludzie…
I nauczył mnie… nie zabijać , ani nie jadać zwierząt..
A przy dźwiękach ledwie słyszalnych Orfeusza melodii…
Refleksjom poddawałam się wielu…
Potem przyszedł Pitagoras …
Który zamienił cały świat w liczby …
A człowieczą duszę umieszczał w różnych ciałach…
Przez co zyskała miano nieśmiertelnej…
Po nim to pozostał smak bobu,
Gdyż praktykował wegetarianizm…
Oddzielając jak pierwsi duszę od ciała ..
Przyłożył uwagę zbyt dużą do wychowywania …
Za co cenię go wielce, że umiał zaradzić każdej rozterce…
To nim zachwycony bywał Platon…
A, że wówczas uczniowie byli wolni w swoich myślach…
Tak też i Platon zwany po dziadku Arystoklesem się ujawnił…
Jego harmonia ducha i ciała zawiodła go wprost …
Do ukochanego przez niego Sokratesa …
On to w ideały świat oblekł cały …
Tak, że gdy wyrok został na nim wykonany…
Zniechęcił Platona do demokratycznego systemu rządów.
Wyruszył w świat, poznawać ideały…
Aby samemu móc założyć Akademię zwaną Ateńską…
Szkoła ta wydała – filozofów władców…
Którzy to dostrzegali dwa nawzajem wykluczające się światy …
Jeden zmienny, zaś drugi stały …
Tak też i w mojej duszy utrwalił ; dobro, piękno i prawdę…
Ze świata idei.
Następnym moim nauczycielem wszechwiedzy …
Został Plotyn, który to pokazał jak powstaje i emanuje dusza.
Gdy umysł zapatrzony w Jednię tworzy jej ogląd..
I tak to dusza pragnie tworzyć … lecz za mała jest jej moc…
Dlatego to, co wszystko się z niej wyłania – nie jest już samodzielnym bytem.
Drabinę zstępujących po sobie bytów nazwał greckim słowem efesis.
Od Pascala dowiedziałam się, iż wszystko co się wnioskiem zowie…
Winno opierać się na  prawidłach już ugruntowanych…
Człowiek coraz bardziej potrzebował wiedzy do życia…
Któż, jak nie Adam Smith mógłby to uczynić !
Społeczeństwo jakie postrzegał miało jedno dla siebie zadanie uczynić…
Zaistnieć poprzez współodczuwanie siebie nawzajem…
A nie opierać się na; teorii stworzonej dla niego moralności…
W tym marszu człowieka nie może zabraknąć wolności…
O jakiej śnił Jean Rousseau w swoim Kamilu…
To on pierwszy zwrócił uwagę jak wychowywać człowieka !
Po nim z północy mojego kraju nadszedł Arthur Schopenhauer.
To on mnie nauczył iż;
Mam nie czerpać swej wiedzy z bezpośredniego doświadczenia,
lecz przez jego wyobrażenia…
i konstruktywne rozumowanie tzn. czas, przestrzeń i przypadkowość.
Po nim Sokrates północy ośmielił się pojawić…
Z nim to dzielę poczucie absurdu śmiertelnej,
ludzkiej egzystencji w obliczu czy to wszechmocy i nieskończoności Boga,
czy też w obliczu niewiary w Boga -
i przyjmowania istnienia całkowicie obojętnej dla losu człowieka,
wiecznie istniejącej przyrody.
Zwał się Søren Kierkegaard.
I tak me rozważania zaprowadziły mnie do egzystencji ..
Zwanej autentyczną i nieautentyczną …
To egzystencja rozsądza, że swojego Bycia nie mogę oprzeć…
Na żadnym zastanym bycie.
Będąc zawsze otwartą i niezakończoną..
muszę nieustannie projektować,
czyli wykraczać poza zastany byt w nieznanym kierunku -
wiedziona jedynie swoim Byciem.
Wykraczać w kierunku Bycia.
Jednak Bycie nie jest czymś.
Jest Byt, natomiast Bycie stanowi jego warunek możliwości,
horyzont na którym Byt może się ujawnić …
W tym to sensie bycie nie jest bytem. Jest więc nie-bytem, nicością.
Takie postrzeganie ujrzałam oczami Martina Heideggera.
Na samym końcu ujrzałam postrzeganie rzeczywistości,
A więc zanegowałam istnienie ukrytego sensu i układu świata – esencji…
Gdyż rzeczywistość wobec tego staje się chaosem .
Konsekwencją tego była krytyka zarówno chrześcijaństwa …
Jak i zachodniej kultury, opartej na tym złudzeniu.
Tak doszedłszy do krańca… z powrotem wracam do wartości -
Obecnych w antycznej kulturze …
A w tym wszystkim pomocą mi służy – Friedrich Nietzsche.
Wybór mój wolnym uczyniłam Byciem…
Aby potwierdzić wszem obecnym tu, iż z nicości powstać nie mogłam…
Stworzył mnie ten, co pozwolił ziemski poznać tręd…
Dziś jestem w oczach nauki uznana za nicość…
Gdyż wszyscy inni .. tylko nie ja … wiedzą co dobre dla mnie jest !
Dla mnie Byt jest jeden… byci wiele…
07.11.2013
T. Rembielińska
 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Wyjście z ciemni

 

Tags: , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS