RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Moc dawania..’

Dając – uszczęśliwiasz siebie..

22 sie
Albert Einstein zauważył kiedyś;
” Człowiek jest częścią całości, którą nazywamy wszechświatem. Tymczasem postrzega on siebie, swoje myśli i odczucia jako coś odrębnego od całości – rodzaj optycznego złudzenia powstającego w świadomości. Dlatego naszym celem powinno być uwolnienie się z naszego więzienia poprzez rozszerzenie kręgu współodczuwania , po to, by ogarnąć całą ludzkość i całą Naturę w całym swoim pięknie. „
Śmiem twierdzić, że gdy uzyskamy poczucie więzi z Naturą, to tym samym wzniesiemy się do doskonałego – wiecznego poziomu istnienia . Natura sama nas niejednokrotnie popycha do odkrywania wzajemnych związków, które dają się zainicjować w naszym życiu. Wypadnięcie z integralnej części Natury wprowadziło nas w kryzys istnienia. Musimy znów poczuć wewnątrz siebie, iż jesteśmy jej integralną częścią. Wszystkiego czego potrzebujemy do poczucia więzi z Naturą jest zawarte w zmianie postrzegania. To jak spoglądamy na naszą rzeczywistość jest współzależne od naszych właściwości wewnętrznych i stanu rozwoju duchowego. Dlatego tylko my możemy ją osobiście zmieniać. Tak bardzo potrzebujemy zmian. Ponieważ;
“Stoimy w obliczu prawdziwego stanu zagrożenia planetarnego. Jest to moralne i duchowe wyzwanie dla całej ludzkości” – tak dramatycznie rozpoczał swoją przemowę były wiceprezydent Al Gore podczas odbierania Pokojowej Nagrody Nobla.
Zaraz po tym, jak opadła kurtyna na ceremonii wręczania nagród, nasunęło się pytanie:
Czy nasza rosnąca świadomość ekologiczna uchroni nas przed kryzysem?
Ci co odkrywają działanie systemów naturalnych w fizyce, biologii, chemii i innych naukach zauważyli, iż wszystkie komponenty Natury koegzestują w stanie stałej równowagi. Elementy te są ze sobą wzajemnie powiązane i są zależne jedne od drugich. Uszkodzenie nawet tego najmniejszego z nich może spowodować załamanie równowagi całego systemu. Za tem sekret harmonii Natury tkwi we wzajemnym współdziałaniu pomiędzy wszystkimi jej elementami. Najbardziej ewidentne przykłady wzajemnej troski możemy zaobserwować w królestwie zwierząt; od insektów po ssaki, które opiekują się sobą nawzajem. Tak czynią mrówki, pszczoły, małpy, bociany, słonie.. itd. Tak mogłabym wyliczać i dojść do najprostszych mikrobów wewnątrz naszych ciał, które pomagają sobie wzajemnie znajdować związki żelaza. Naukowcy odkryli, że dzielenie się istnieje również pomiędzy gatunkami roślin. Nawet cząstki martwej Natury dokonują wspólnego wysiłku aby podtrzymać elementy, które współtworzą.
Jak wobec tego wygląda zachowanie człowieka ?
Jest ono wyjątkowym zakłócaczem idealnej równowagi systemów naturalnych. Eksploatuje do maksimum środowisko, czerpie przyjemność z cierpienia innych, do celu dąży po trupach. Nie zawsze jesteśmy świadomi swoich poczynań. W Naturze nieznajomość prawa nie zwalnia nikogo z ponoszenia odpowiedzialności za jego złamanie. Niezależnie od tego czy jesteśmy tego świadomi czy też nie – jesteśmy integralną częścią Natury.
Więc, jeżeli podchodzimy do naszego środowiska egoistycznie i próbujemy je wykorzystać – powodujemy zakłócenie równowagi całego systemu. Natura, w odpowiedzi robi wszystko aby tę równowagę przywrócić. To dzięki niej jeszcze żyjemy. Problemy jakie możemy zaobserwować są jedynie symptomami wskazującymi nam, że nie jesteśmy w stanie symbiozy z Naturą.
Aby zakończyć kryzys ekologiczny – musimy prawa naturalne poznać i wprowadzić do naszej społeczności. Inaczej mówiąc musimy przestrzegać ich podstaw na poziomie człowieka. A to wymagać będzie zaadaptowania prawa wzajemnej troski.
Czy to oznaczać będzie, że wszyscy ludzie powinni zacząć dbać o potrzeby innych?
Tak, brzmi to może utopijnie. W dzisiejszym świecie wszystko poza miłością między istotami ludzkimi wydaje się nam normalne; przemoc, narkotyki, depresja, samobójstwa, ubóstwo i segregacja rasowa są rozpatrywane w kategoriach rutyny i powszechnego występowania. Są one nieuniknione, są to „efekty uboczne” naszego życia, prawda ?
W rzeczywistości wszystkie te zjawiska są nienaturalne, są one sztucznym wytworem. Natura jest bez skazy i funkcjonuje w perfekcyjnej harmonii. A zatem wszystkie problemy jakie postrzegamy pochodzą z niedostosowania się do jej praw.
Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że jesteśmy jej integralną częścią – i nie postrzegamy tendencji własnego myślenia, że nasza egoistyczna postawa w stosunku do siebie jest zupełnie oderwana od problemów związanych z kryzysem ekologicznym. Dlatego kryzys trwa i pogłębia się a czynione przez ludzkość wysiłki nie są tymi, które mogły by go złagodzić.
NIE ZAPOMINAJMY;
W praktyce wszystko co robimy – wpływa na Naturę na każdym jej poziomie.
Nasze lekceważenie środowiska idzie ręka w rękę z lekceważeniem siebie nawzajem. Co wynika z tego faktu ? Wynika z tego, że nie jesteśmy w stanie podjąć próby naprawiania naszego stosunku do środowiska, równocześnie ignorując się nawzajem.
Szczere wołanie Ala Gore^a do świata, aby się obudził i stawił czoło kryzysowi ekologicznemu jest bardzo ważne.
Do uświadomienia sobie tego jak bardzo ważne jest to przebudzenie potrzebujemy metody, która to umożliwi nam objawienie pełnego obrazu praw Natury. Znajomość tych praw pomoże nam odnaleźć stan równowagi ze wszystkimi jej elementami, włączając siebie nawzajem. Ta zmiana rozpoczyna się od naprawy relacji między sobą. Relacja właściwa doprowadzi nas do perfekcji w każdej dziedzinie życia. I aby przejąć kontrolę nad kryzysem ekologicznym musimy wpierw zrozumieć jego podstawowe podstawowe przyczyny poprzez badanie  Natury i jej systemów.
Przebywam na terenie, gdzie można dosyć z bliska obserwować życie bocianów. Są to ptaki, które żyją w grupach. Ich widok i bliskość wzbudza we mnie ciepłe uczucia. Są one u nas od wiosny do końca lata. Jesienią podejmują odlot do ciepłych krajów. Aby tam się przenieść muszą pokonać ogromne odległości. Wyruszają z zimnych północnych ziem i migrują na południe. Jesienią , kiedy wzrok skierujemy w niebo, będziemy mogli ujrzeć ukształtowane w literę V stado. Dlaczego bociany lecą w takim szyku ?
Naukowcy odkryli powód. Kiedy ptak lekko uderza swoimi skrzydłami tworzy rozmach i pęd, który łagodzi lot ptaka lecącego za nim. Jest to powód, dla którego kształt lotu pozwala całemu stadu przebyć tak wielką odległość, której nie pokonał by lot samotnego ptaka. Również interesujący jest fakt ; kiedy jeden ptak wypada z szyku stada , ponieważ jest słaby, albo ranny , dwa inne boćki natychmiast lecą obok niego, aby pomóc i ochronić w locie swojego towarzysza. Pozostają ze słabszym ptakiem do momentu, aż ten nabierze sił i będzie miał ich na tyle, by znów móc lecieć samodzielnie w szyku  - i tylko wtedy łączą się na nowo w stado.
Czego możemy się nauczyć od bocianów? Cel jaki sobie założymy jest zawsze łatwiej zrealizować w grupie niż samotnie idąc przez drogę. Każdy z nas w pewnym momencie potrzebuje pomocy. I dobrze dzieje się kiedy znajdują się ludzie, którzy potrafią to zauważyć i pomóc. Dodam jeszcze, iż te boćki mają swoją subtelność w poruszaniu się po ziemi pieszo. W miejscu ich przebywania, pokonują odległości chodząc po polach z taką gracją lekkości.. jak by byli bardzo leccy, czyli są delikatnymi istotami współodczuwającymi innych. Kiedy napotykają na swojej trasie pieszej wędrówki drogę.. wzbijają się do lotu.. i dopiero tutaj widać , jaki ten ptak jest ciężki i chociaż wolniutko porusza skrzydłami to wzbija wokół siebie siłę wiatru. Wiele razy doświadczyłam ich obecności lotu 3 metry nad głową i to zawsze od tyłu. W efekcie za każdym razem udało się im mnie zaskoczyć. Wówczas dopiero sobie uświadamiam jak daleko jestem upośledzona w postrzeganiu tego, co one chcą mi podpowiedzieć.
Kiedy przyglądamy się otoczeniu wokół nas – widzimy jedynie piękną wyszywankę otaczającej nas Natury. A co znajduje się po jej drugiej stronie? Kiedy spojrzę, wówczas dostrzegam mnóstwo pokrzyżowanych niteczek. By stworzyć na pierwszej stronie tej wyszywanki piekny obraz, muszę wiedzieć jak połączyć ze sobą wszystkie te nitki.
W życiu jest podobnie. To wiedza decyduje , czy potrafimy dostrzeć siły znajdujące się po drugiej stronie piękna Natury, która nas otacza. Jak one są ze sobą powiązane i w jaki sposób można je ulepszać. Inne postrzeganie świata pozwala nam na jego zrozumienie. A przez to i nasze życie ulega naprawie w relacjach z innymi. Dzisiaj nie jest żadną tajemnicą, iż znajdujemy się w globalnym kryzysie. Gołym okiem widzimy, że w każdym aspekcie naszego życia , począwszy od klimatu, a skończywszy na naszym osobistym życiu, poprzez depresję i choroby znajdujemy się w takim kryzysie. Każdy z nas w trudnym dla niego momencie potrzebuje współczującego „boćka”, który by go przeniósł przez trudny odcinek drogi w jego życiu, dopóki nie nabierze sił na dalszą drogę.
Warto pamiętać o jednym, iż na ziemi pozostanie po nas jedynie dobro jakie uczyniliśmy innym – nic poza nim. Żadne odkrycia, ani tytuły naukowe, czy też bogactwa ziemskie, jak i władza nad innymi – nie będzie wspominana jeżeli nie nosiła cech przypisanych Naturze.
Dzisiaj odkrycie mądrości nauk jakie prowadziły przez życie pierwszą cywilizację ludzką, w pierwszej potędze ziemskiej – Babilonie – kolebce ludzkości pozwoli postrzegać Stwórcę z jego pozycji. Ludzie wówczas żyjący wiedzieli co znaczy połączenie z nim samym. Znaczyło to jedno; zaprzestanie wszelkiej troski o siebie samego na rzecz odczuwania wszelkich trosk i myśli innych. Wówczas otrzymuje się kontakt z odczuciem świata, który jest poza nami . Nie tylko go odczuwamy, lecz również wiemy co to znaczy znaleźć się poza wymiarem czasu, przestrzeni i ruchu. W taki oto sposób poczujemy wieczność swojego istnienia, która doprowadzi nas do punktu w którym radość otrzymuje się jedynie z dawania. Taki stan nazywam harmonią , która jest jednością z Naturą, a ta dopiero jest naszą rzeczywistością . Harmonia i równowaga jest naszym przeznaczeniem do którego cała ludzkość musi dojść, gdyż to jest cel naszego istnienia. Wszelkie kryzysy jakie powstają mają na celu ukierunkowanie nas , abyśmy zdolni byli poprzez odczucia kierować się tęsknotą za zrównoważonym i harmonijnym współistnieniem z innymi.
Ps. artykuł mój dotyka pewnej drogi jaką sama na sobie doświadczam i jest on napisany w celu zrozumienia słów odwiecznych;

Albert Einstein zauważył kiedyś;
” Człowiek jest częścią całości, którą nazywamy wszechświatem. Tymczasem postrzega on siebie, swoje myśli i odczucia jako coś odrębnego od całości – rodzaj optycznego złudzenia powstającego w świadomości. Dlatego naszym celem powinno być uwolnienie się z naszego więzienia poprzez rozszerzenie kręgu współodczuwania , po to, by ogarnąć całą ludzkość i całą Naturę w całym swoim pięknie. „


Śmiem twierdzić, że gdy uzyskamy poczucie więzi z Naturą, to tym samym wzniesiemy się do doskonałego – wiecznego poziomu istnienia . Natura sama nas niejednokrotnie popycha do odkrywania wzajemnych związków, które dają się zainicjować w naszym życiu. Wypadnięcie z integralnej części Natury wprowadziło nas w kryzys istnienia. Musimy znów poczuć wewnątrz siebie, iż jesteśmy jej integralną częścią. Wszystkiego czego potrzebujemy do poczucia więzi z Naturą jest zawarte w zmianie postrzegania. To jak spoglądamy na naszą rzeczywistość jest współzależne od naszych właściwości wewnętrznych i stanu rozwoju duchowego. Dlatego tylko my możemy ją osobiście zmieniać. Tak bardzo potrzebujemy zmian. Ponieważ;

 
“Stoimy w obliczu prawdziwego stanu zagrożenia planetarnego. Jest to moralne i duchowe wyzwanie dla całej ludzkości” – tak dramatycznie rozpoczał swoją przemowę były wiceprezydent Al Gore podczas odbierania Pokojowej Nagrody Nobla.


Zaraz po tym, jak opadła kurtyna na ceremonii wręczania nagród, nasunęło się pytanie:

Czy nasza rosnąca świadomość ekologiczna uchroni nas przed kryzysem?

Ci co odkrywają działanie systemów naturalnych w fizyce, biologii, chemii i innych naukach zauważyli, iż wszystkie komponenty Natury koegzestują w stanie stałej równowagi. Elementy te są ze sobą wzajemnie powiązane i są zależne jedne od drugich. Uszkodzenie nawet tego najmniejszego z nich może spowodować załamanie równowagi całego systemu. Za tem sekret harmonii Natury tkwi we wzajemnym współdziałaniu pomiędzy wszystkimi jej elementami. Najbardziej ewidentne przykłady wzajemnej troski możemy zaobserwować w królestwie zwierząt; od insektów po ssaki, które opiekują się sobą nawzajem. Tak czynią mrówki, pszczoły, małpy, bociany, słonie.. itd. Tak mogłabym wyliczać i dojść do najprostszych mikrobów wewnątrz naszych ciał, które pomagają sobie wzajemnie znajdować związki żelaza. Naukowcy odkryli, że dzielenie się istnieje również pomiędzy gatunkami roślin. Nawet cząstki martwej Natury dokonują wspólnego wysiłku aby podtrzymać elementy, które współtworzą.

Jak wobec tego wygląda zachowanie człowieka ?

Jest ono wyjątkowym zakłócaczem idealnej równowagi systemów naturalnych. Eksploatuje do maksimum środowisko, czerpie przyjemność z cierpienia innych, do celu dąży po trupach. Nie zawsze jesteśmy świadomi swoich poczynań. W Naturze nieznajomość prawa nie zwalnia nikogo z ponoszenia odpowiedzialności za jego złamanie. Niezależnie od tego czy jesteśmy tego świadomi czy też nie – jesteśmy integralną częścią Natury.
Więc, jeżeli podchodzimy do naszego środowiska egoistycznie i próbujemy je wykorzystać – powodujemy zakłócenie równowagi całego systemu. Natura, w odpowiedzi robi wszystko aby tę równowagę przywrócić. To dzięki niej jeszcze żyjemy. Problemy jakie możemy zaobserwować są jedynie symptomami wskazującymi nam, że nie jesteśmy w stanie symbiozy z Naturą.
Aby zakończyć kryzys ekologiczny – musimy prawa naturalne poznać i wprowadzić do naszej społeczności. Inaczej mówiąc musimy przestrzegać ich podstaw na poziomie człowieka. A to wymagać będzie zaadaptowania prawa wzajemnej troski.

Czy to oznaczać będzie, że wszyscy ludzie powinni zacząć dbać o potrzeby innych?

Tak, brzmi to może utopijnie. W dzisiejszym świecie wszystko poza miłością między istotami ludzkimi wydaje się nam normalne; przemoc, narkotyki, depresja, samobójstwa, ubóstwo i segregacja rasowa są rozpatrywane w kategoriach rutyny i powszechnego występowania. Są one nieuniknione, są to „efekty uboczne” naszego życia, prawda ?

W rzeczywistości wszystkie te zjawiska są nienaturalne, są one sztucznym wytworem. Natura jest bez skazy i funkcjonuje w perfekcyjnej harmonii. A zatem wszystkie problemy jakie postrzegamy pochodzą z niedostosowania się do jej praw.

Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że jesteśmy jej integralną częścią – i nie postrzegamy tendencji własnego myślenia, że nasza egoistyczna postawa w stosunku do siebie jest zupełnie oderwana od problemów związanych z kryzysem ekologicznym. Dlatego kryzys trwa i pogłębia się a czynione przez ludzkość wysiłki nie są tymi, które mogły by go złagodzić.

NIE ZAPOMINAJMY;

W praktyce wszystko co robimy – wpływa na Naturę na każdym jej poziomie.

Nasze lekceważenie środowiska idzie ręka w rękę z lekceważeniem siebie nawzajem. Co wynika z tego faktu ? Wynika z tego, że nie jesteśmy w stanie podjąć próby naprawiania naszego stosunku do środowiska, równocześnie ignorując się nawzajem.

Szczere wołanie Ala Gore^a do świata, aby się obudził i stawił czoło kryzysowi ekologicznemu jest bardzo ważne. Do uświadomienia sobie tego jak bardzo ważne jest to przebudzenie potrzebujemy metody, która to umożliwi nam objawienie pełnego obrazu praw Natury. Znajomość tych praw pomoże nam odnaleźć stan równowagi ze wszystkimi jej elementami, włączając siebie nawzajem. Ta zmiana rozpoczyna się od naprawy relacji między sobą. Relacja właściwa doprowadzi nas do perfekcji w każdej dziedzinie życia. I aby przejąć kontrolę nad kryzysem ekologicznym musimy wpierw zrozumieć jego podstawowe podstawowe przyczyny poprzez badanie  Natury i jej systemów.

Przebywam na terenie, gdzie można dosyć z bliska obserwować życie bocianów. Są to ptaki, które żyją w grupach. Ich widok i bliskość wzbudza we mnie ciepłe uczucia. Są one u nas od wiosny do końca lata. Jesienią podejmują odlot do ciepłych krajów. Aby tam się przenieść muszą pokonać ogromne odległości. Wyruszają z zimnych północnych ziem i migrują na południe. Jesienią , kiedy wzrok skierujemy w niebo, będziemy mogli ujrzeć ukształtowane w literę V stado. Dlaczego bociany lecą w takim szyku ? Naukowcy odkryli powód. Kiedy ptak lekko uderza swoimi skrzydłami tworzy rozmach i pęd, który łagodzi lot ptaka lecącego za nim. Jest to powód, dla którego kształt lotu pozwala całemu stadu przebyć tak wielką odległość, której nie pokonał by lot samotnego ptaka. Również interesujący jest fakt ; kiedy jeden ptak wypada z szyku stada , ponieważ jest słaby, albo ranny , dwa inne boćki natychmiast lecą obok niego, aby pomóc i ochronić w locie swojego towarzysza. Pozostają ze słabszym ptakiem do momentu, aż ten nabierze sił i będzie miał ich na tyle, by znów móc lecieć samodzielnie w szyku  - i tylko wtedy łączą się na nowo w stado.Czego możemy się nauczyć od bocianów? Cel jaki sobie założymy jest zawsze łatwiej zrealizować w grupie niż samotnie idąc przez drogę. Każdy z nas w pewnym momencie potrzebuje pomocy. I dobrze dzieje się kiedy znajdują się ludzie, którzy potrafią to zauważyć i pomóc. Dodam jeszcze, iż te boćki mają swoją subtelność w poruszaniu się po ziemi pieszo. W miejscu ich przebywania, pokonują odległości chodząc po polach z taką gracją lekkości.. jak by byli bardzo leccy, czyli są delikatnymi istotami współodczuwającymi innych. Kiedy napotykają na swojej trasie pieszej wędrówki drogę.. wzbijają się do lotu.. i dopiero tutaj widać , jaki ten ptak jest ciężki i chociaż wolniutko porusza skrzydłami to wzbija wokół siebie siłę wiatru. Wiele razy doświadczyłam ich obecności lotu 3 metry nad głową i to zawsze od tyłu. W efekcie za każdym razem udało się im mnie zaskoczyć. Wówczas dopiero sobie uświadamiam jak daleko jestem upośledzona w postrzeganiu tego, co one chcą mi podpowiedzieć.

Kiedy przyglądamy się otoczeniu wokół nas – widzimy jedynie piękną wyszywankę otaczającej nas Natury. A co znajduje się po jej drugiej stronie? Kiedy spojrzę, wówczas dostrzegam mnóstwo pokrzyżowanych niteczek. By stworzyć na pierwszej stronie tej wyszywanki piekny obraz, muszę wiedzieć jak połączyć ze sobą wszystkie te nitki.
W życiu jest podobnie. To wiedza decyduje , czy potrafimy dostrzeć siły znajdujące się po drugiej stronie piękna Natury, która nas otacza. Jak one są ze sobą powiązane i w jaki sposób można je ulepszać. Inne postrzeganie świata pozwala nam na jego zrozumienie. A przez to i nasze życie ulega naprawie w relacjach z innymi. Dzisiaj nie jest żadną tajemnicą, iż znajdujemy się w globalnym kryzysie. Gołym okiem widzimy, że w każdym aspekcie naszego życia , począwszy od klimatu, a skończywszy na naszym osobistym życiu, poprzez depresję i choroby znajdujemy się w takim kryzysie. Każdy z nas w trudnym dla niego momencie potrzebuje współczującego „boćka”, który by go przeniósł przez trudny odcinek drogi w jego życiu, dopóki nie nabierze sił na dalszą drogę.
Warto pamiętać o jednym, iż na ziemi pozostanie po nas jedynie dobro jakie uczyniliśmy innym – nic poza nim. Żadne odkrycia, ani tytuły naukowe, czy też bogactwa ziemskie, jak i władza nad innymi – nie będzie wspominana jeżeli nie nosiła cech przypisanych Naturze.

Dzisiaj odkrycie mądrości nauk jakie prowadziły przez życie pierwszą cywilizację ludzką, w pierwszej potędze ziemskiej – Babilonie – kolebce ludzkości pozwoli postrzegać Stwórcę z jego pozycji. Ludzie wówczas żyjący wiedzieli co znaczy połączenie z nim samym. Znaczyło to jedno; zaprzestanie wszelkiej troski o siebie samego na rzecz odczuwania wszelkich trosk i myśli innych. Wówczas otrzymuje się kontakt z odczuciem świata, który jest poza nami . Nie tylko go odczuwamy, lecz również wiemy co to znaczy znaleźć się poza wymiarem czasu, przestrzeni i ruchu. W taki oto sposób poczujemy wieczność swojego istnienia, która doprowadzi nas do punktu w którym radość otrzymuje się jedynie z dawania. Taki stan nazywam harmonią , która jest jednością z Naturą, a ta dopiero jest naszą rzeczywistością . Harmonia i równowaga jest naszym przeznaczeniem do którego cała ludzkość musi dojść, gdyż to jest cel naszego istnienia. Wszelkie kryzysy jakie powstają mają na celu ukierunkowanie nas , abyśmy zdolni byli poprzez odczucia kierować się tęsknotą za zrównoważonym i harmonijnym współistnieniem z innymi.

Ps. artykuł mój dotyka pewnej drogi jaką sama na sobie doświadczam i jest on napisany w celu zrozumienia słów odwiecznych;

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Moc dawania..

 
 

  • RSS