RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Stawanie się człowiekiem..’

Współistnienie..

06 sty
Ta sztuka jest o wiele trudniejsza, niż wydaje nam się przy pierwszym spojrzeniu, bowiem oznacza ona różne poziomy współistnienia, elementy tak głębokie i stare, jak instynkt przeżycia, ludzkie właściwości, role i płci.
Jeżeli dokonamy syntezy.. wówczas ujrzymy pewną walkę, jaka toczy się w nas na śmierć i życie. Rozgrywa się ona między Duchową Świadomością i Zmysłowym Istnieniem.
Współistnienie nazwałabym jednak próbą dla nas wszystkich. W sensie inicjacyjnym jest to próba odwagi dla wszystkich.

Współistnienie jest możliwe jedynie dla odważnych, gdyż Ci dopiero odważą się zwyciężać podziały. Ci, którzy nie zwyciężają, zwykle odwołują się jedynie do aspektów pseudo duchowych, aby usprawiedliwić brak zdolności do współistnienia.
Wszyscy jesteśmy w posiadaniu własnej aury, czyli przestrzeni witalności.. Dlatego pierwszym krokiem jaki z wolnej woli winniśmy poczynić to zredukować do minimum własny egoizm i egocentryzm. Wówczas to, będziemy mogli odczytywać wiedzę na temat jak dostosować się i stwarzać zachowanie, które nie wejdzie w konflikt z przestrzenią witalną innych istot. Odczuwanie własnej przestrzeni witalności wobec innych przestrzeni, które nie mogą być przez nas naruszane, pozwoli na elastyczność i inteligencję, które przewyższą ograniczenia wynikające z zasad ustanawianych jako zakazy i nakazy. To z kolei pozwoli na ruchome kroki do przodu lub do tyłu – bez blokowania płaszczyzny rzeczy materialnych, czy też psychologicznych. Wykorzystamy do tego dobroć serca , zgodę i prawdziwą bliską społeczność. Te cechy odzwierciedlą nasza wewnętrzną Moralność…
Moralność jest starsza od Religii i Nauki. To ona określa nasz stopień przydatności jakim zostaliśmy obdarzeni. Każdy z nas otrzymał do rozmnożenia jej 1 talent. Lecz nie wszyscy z nas użyli Go w pomnażaniu .. są tacy, którzy go zakopali .. bojąc się, że nie będą mieli jak zwrócić, gdy od nich zażąda się rozliczenia. Dobrze to ilustruje opowieść podana przez Jezusa o talencie ..
W świecie jakim przyszło nam żyć – istnieje coś, o czym wiedzą nieliczni, a mianowicie; ciągłe dzielenie – rozdrabnianie się na coraz mniejsze cząstki.. które to zatracają swoje pierwotne właściwości widzenia w szerszym polu Istnienia.
Dzisiaj nie sprawia żadnej trudności skłócanie i dzielenie ludzkości.. Namiętne emocje uciekły spod kontroli.. stała się rzecz nie przewidywalna .. Dlatego tak łatwo jest nami dowodzić, manipulować, dzielić.. wprowadzać nas w przeróżne stany .. gdyż Moralność nie żyje w wielu nas .. Nafaszerowano nas i dalej nas faszeruje moralizatorstwo – tego co wypada a co nie …
Nad tym zaganieniem pracuję od lat kilkudziesięciu .. mam przeróżne doświadczenia na swoim koncie, lecz jedno odkrycie jakiego dokonałam, to to, że wszyscy w głębokości swojego istnienia skrywamy dobroć, której boimy się ujawnić na zewnątrz.
Dlatego mamy w sobie swój własny potencjał, jaki pozwala nam zaistnieć w nowym współistnieniu biorącym się z indywiduum – i grup, które one zarówno tworzą – potrafić żyć i dać żyć..
.
Bez współistnienia nasz historyczny projekt nowego i lepszego świata jest niemożliwy.

Nie uchwycimy tego widzeniem abstrakcyjnym czy też z odosobnieniem, ale tyko za pomocą elementów realnych, istniejących i aktualnych.
Poprzednie moje artykuły wykazywały pewne różnice w postrzeganiu siebie. Nasze zrozumienie innych winno iść w kierunku myślenia, że każdy z nas jest inny i tylko w tej inności możemy wykonać ruch jaki przyniesie nam wszystkim obopólne korzyści.
Dążenie religii do ujednolicenia, nie odniosło ani nie odniesie wymiernych skutków w przywróceniu ładu na tej planecie.
Należy zauważyć, iż współistnienie nigdy nie występuje między tymi samymi , ale między różnymi, którzy mają wiele rzeczy do współdzielenia, czyli inaczej mówiąc.. są w stanie własnymi elementami zainteresować innych.
Profesor  Jorge A. Livraga tak się wyraził w przesłanym dokumencie do przemyślenia;
„Zróżnicowanie nas zjednacza, jak zęby koła zębatego, które wchodzą w przestrzenie, które potem pozostawiają ją następnym zębom i na odwrót. Zróżnicowanie i jej świadomość pozwala nam przekazywać siłę i poruszać nicią Losu, nie unikając go i własnej perspektywy Nowej Historii.
Zróżnicowanie sprawia zainteresowanie innymi ludźmi i różnymi poglądami, opiniami i zdolnościami. Rodzi w samym środku życia nadzieję i entuzjazm, aktywność, pozytywny ruch.
Wówczas jest to możliwe i konieczne, i naturalnie konieczne nie tylko pomiędzy ludźmi, ale międzywszystkimi widzialnymi i niewidzialnymi bytami, otwierając nam czynniki postrzegania w ramach filozofii natury, które są niespodziewane dla kogoś, kto zaczyna kroczyć tą ścieżką.”
Gdybyśmy zrozumieli słowa Jezusa, co nam przekazał najcenniejszego, to inaczej potoczyła by się nasza historia.. lecz na drodze stanęli ludzie nie tolerujący takiego postrzegania i musieli je zmienić..
Jezus powiedział ; „Ja” jest drogą i prawdą” .. odstępcy te słowa zmienili na ; „Ja jestem drogą i prawdą”.. I tak zaczęto budować portret Boga w człowieku, zamknięto jego rozwój do własnych płaszczyzn w jakich wolno jedynie się poruszać. Natomiast Jezus wypowiadając te słowa miał na myśli nasze duże JA ukryte w nas, czyli obraz Moralności jaka nas uczyniła.. I to w Moralności jest wpisana nasza inność jako współczynnik pozwalający na współistnienie bez dzielenia a jedynie przyjmowania wszystkiego co pogłębia nas w Istnieniu .. czyli ukorzenia nasz Byt..
Każda Istota na ziemi jest godna zainteresowania .. gdyż każda posiada talent potrzebny ogółowi..
 
 

  • RSS