RSS
 

Odzyskaj zdolność myślenia i rozumowania…

14 lis

To myśli kształtują człowieka, który przenosi swój wpływ na innych. Od ich posłannictwa zależy całokształt życia.

Od zawsze interesowały mnie relacje międzyludzkie, rozwój myśli i ich urzeczywistnianie.
Za każdym razem próbowano w różnoraki sposób wywrzeć na mnie presję, abym przyjęła pogląd tych, którzy napisali podręczniki historyczne, opowiadania o zamierzchłych czasach, czy też własne interpretacje Ksiąg Świętych.
Co wówczas stałoby się z posiadaną przeze mnie wiedzą kształtowania myśli ludzkich?
Nietrudno zgadnąć. Kronikarze tych wydarzeń przekazywali je poprzez własny światopogląd, tak, jak oni to odbierali. Toteż obracałabym się w świecie samych faktów dotyczących zarówno zwycięstw jak i porażek umiejscowionych w konkretnym czasie.
Natomiast moje wyobrażenia i odczucie tych jakże – tylko faktów, jest zupełnie inne. Jest w tych przekazach zakodowane życie – życie myśli jaką przekazały z pełnym bagażem wszystkiego, co niezbędne było do ich zaistnienia i życia.

To myśli kształtują człowieka, który przenosi swój wpływ na innych. Od ich posłannictwa zależy całokształt życia.

Dlatego poznanie całokształtu obejmującego myślenie jest bardzo trudne. Za każdym innym spojrzeniem na daną rzeczywistość pojawia się pytanie; dlaczego, tak a nie inaczej ?
Najgroźniejszy w naszych obecnych czasach staje się przekaz medialny. Gdyż to on zaczął kształtować myślenie niemalże na każdy temat. I nie ważne czy ono odzwierciedla prawdę, czy też fałsz. To dzieje się w zależności od zapotrzebowania mas rządzących.

Jak do tak perfidnego i kaleczącego przekazu mogło dojść ?

Czy faktycznie człowiek stał się istotą pozbawioną własnego morale ?

Tak by to mogło wyglądać, lecz kiedy przyjrzymy się z bliska – ujrzymy problem.

Dom…

Przekazuje młodemu człowiekowi swój światopogląd na sprawy dotyczące życia w najmniejszej komórce, jaką tworzy rodzina. Tutaj młody człowiek dowiaduje się tego wszystkiego… na czym owa rodzina założyła swój własny fundament.

Szkoła…

Działa ona na zasadach ustanowionych przez rządzących. I pomimo tego, iż ją opłacamy z własnych zarobionych pieniędzy jakie nam fiskus odebrał, to nie mamy żadnego wpływu na to, co ona uczyni z naszymi dziećmi. Co im przekaże takiego, co ich zakoduje w myśleniu „Pana” lub „Śmieciarza”. Zarówno jeden jak i drugi jest niewolnikiem cudzych myśli. Różnica polega jedynie na tym, iż niewolnik „Pana” posiada większy respekt do przekazywanej wiedzy, natomiast niewolnik „Śmieciarza” przyjmuje wszystko, jak mu podadzą na tacy ( dlatego osiąga „sukces” we własnym zniewoleniu ) .
Dla mnie osobiście szkoła ta zatwierdzona przez państwo uczyniła jedynie to dobro, iż nauczyła mnie ; pisać, czytać i liczyć. Próbowała nauczyć też „śmieci” zamulających mój umysł. Lecz one jakoś nie chciały tam się zmieścić.

Po latach dopiero zrozumiałam , iż tym czym się karmisz … tym się stajesz. Intelektualnie karmią nas nasze myśli. Na ich kształt mieli setki, jak nie tysiące żyjących ludzi tutaj na ziemi swój własny wpływ. Lecz niewielu z nich potrafiło przekazać je poprzez czystego ducha – takimi jakimi one są faktycznie.

Trwa sprzeciw …

Od kilku stuleci narody europejskie w mniejszy lub większy sposób przeciwstawiają się  narzuconemu myśleniu. Prawdy należy poszukiwać u podstaw  zaistnienia społeczeństw europejskich. Kultura europejska nie jest usadowiona, jak to niektórzy sądzą w myśli chrześcijańskiej a hellenistycznej. Narzucona religia chrześcijańska narodom europejskim – była jedynie ich zniewoleniem w ich działaniu na zewnątrz, lecz hellenistyczne myślenie pozostało. Uczyniono ląd niewolników boga, którego postać i jego życie rozgłaszano według fałszywej filozofii dobra i zła. Mierniki tego dobra i zła włożono w boga uczynionego z lukru. Dramatem można nazwać  to, iż ludzie w wyniku tych działań zatracili zdolność rozumowania i myślenia analitycznego.
Niewolnikiem nie stajesz się w wyniku podboju twojego kraju, czy utraty nawet jego suwerenności. Niewolnikiem stajesz się w wyniku przejęcia twojego rozumu i obezwładnienia jego zdolności twórczych.
Ciekawy wniosek mi się odkrył sam. Iż nie można bezkarnie niszczyć fundamentu, na którym dana kultura jest zakorzeniona. W przypadku ludów europejskich widać to gołym okiem, jak zatracili oni zdolność rozumowania i myślenia analitycznego.
Nie ma czegoś takiego jak kultura chrześcijańska, gdyż chrześcijaństwo od samego początku zaistnienia miało jeden cel ; pozyskać narody dla ich zbawienia ( czytaj; zniewolenia ).
I jeszcze jedna prawda z jaką przyjdzie się wierzącym w Jezusa zmierzyć . To ta, iż Jezus nigdy nie założył chrześcijaństwa. Do końca pozostał Żydem, który miał świadomość istnienia w „Jestem”, czyli czcił Mojżeszowego Boga Jahwe. Nauki Jezusa były zgodne z naukami myśli hellenistycznej. Te nauki do dzisiaj przechowują Celtowie.
Poleć artykuł: Ustaw jako status na GG Wrzuć na Wykop.pl Opublikuj na Facebook

Ciekawe komentarze jakie pod tym artykułem ukazały się na portalu, w jakim ten wpis został umieszczony po raz pierwszy - 
http://www.eioba.pl/a/4f61/odzyskaj-zdolnosc-myslenia-i-rozumowania

  Desipere,  6 dni temu
 + 1

 

„To myśli kształtują człowieka, który przenosi swój wpływ na innych. Od ich posłannictwa zależy całokształt życia.”Myśli powstają w momencie przeskoku impulsu elektrycznego z jednego neuronu do drugiego, przez niewielką przerwę na ich zakończeniach zwanych synapsami. Jest w naszym mózgu ponad 10 miliardów neuronów i … ponad 10 do potęgi 15 (!) takich malutkich przerw wielkości około mikrometra. Gdyby znaleźć się w mrocznym wnętrzu mózgu, i na chwilę móc spojrzeć co dzieje się na niewielkiej grubości kolistej korze mózgowej – ujrzelibyśmy miliardy rozbłysków. I widok ten byłby nam znajomy – bo wyglądałby jak rozgwieżdżone nocne niebo.

Ta analogia staje się silniejsza, gdy spróbujemy zdefiniować, czym jest gwiazda … Otóż, zwykliśmy podawać masę gwiazdy, tak jak podajemy masę Słońca. Jednakże współczesna wiedza na temat budowy materii, wskazuje, że jest ona w środku prawie pusta! Innymi słowa, materia jest bardziej pustą przestrzenią niż materialną masą. Tak więc, to co obserwujemy na niebie jest rozbłyskiem (światłem) w 90% pustej przestrzeni! I tak też powstaje świecenie pomiędzy synapsami w mózgu człowieka – jest to przeskok ładunku (wyładowanie) przez pustą przestrzeń.

No, ale jeśli nasz mózg podobny jest do Wszechświata – lub Wszechświat do naszego mózgu – dlaczego widzimy tylko rozbłyski (światło) gwiazd, a nie widzimy neuronów. W tym momencie przychodzi z pomocą koncepcja ciemnej energii lub ciemnej masy – niewidocznych dla człowieka a wypełniających Wszechświat w 95%! „Neurony” Wszechświata znajdują się w niewidocznej dla nas przestrzeni gigantycznego mózgu – jedyne co udaje się nam zaobserwować, to rozbłyski (światło) gwiazd w momencie przeskoków ładunków pomiędzy tymi „neuronami”. Oczywiście skala tego zjawiska jest dużo większa niż skala rozbłysków obserwowanych w mózgu człowieka. Ale podobieństwo jest znaczące …

… znaczące do tego stopnia, że uzasadnione wydaje się twierdzenie astrologii dotyczące związku momentu naszych narodzin z układem gwiazd na niebie. Każdy ma te 10 do potęgi 15 synaps, na których obserwowane są rozbłyski, ale układ tych synaps, dla każdego jest inny. A to dlatego, że w momencie tworzenia się mózgu w płodzie człowieka, różny był układ gwiazd na niebie.

Dlatego tak trudno zmienić charakterystyczny dla każdego sposób myślenia. Powstające myśli są wynikiem określonego układu synaps, odpowiadającego zodiakalnemu układowi gwiazd. Więc jeśli chcemy wiedzieć coś więcej na swój temat i na temat sposobu naszego myślenia, powinniśmy odszukać jaki był układ gwiazd na niebie w okresie poprzedzającym moment narodzin. Jeżeli na niebie były wtedy gwiazdozbiory, których gwiazdy nie świecą jasno – to i taki wachliwy, niejasny będzie nasz sposób myślenia (przykład Wodnika i słabo widocznej gwiazdy Sadalmelek). Jeżeli natomiast były wtedy na niebie gwiazdy jasno świecące, jest również więcej zdecydowania w naszym myśleniu (przykład Byka i gwiazdy Aldebaran, jednej z najaśniejszych na nocnym niebie).

 

„To myśli kształtują człowieka, który przenosi swój wpływ na innych. Od ich posłannictwa zależy całokształt życia.” (cd.)

 

Każdy tekst jest pewną charakterystyczną dla danego autora kombinacją słów. I każdy tekst może wywołać różne reakcje, u różnych odbiorców. Tak więc, ponad zawartość informacyjną, ujętą w kombinacji podmiotów, orzeczeń i dopełnień, ważniejsze jest to, jakie znaczenie dla odbiorcy dana treść przenosi.

„Znaczenie” jest najważniejszą cechą Wszechświata, choć w fizyce jest często pomijane: przykładowo, prawo Newtona mówi że nie ma znaczenia kształt przedmiotu w grawitacyjnym przyciąganiu, a jedynie jego masa. Również Einstein, określając zdarzenie w czasoprzestrzeni, pomija znaczenie zdarzenia dla obserwatora: znamy położenie przedmiotu, czas – ale nie bierzemy pod uwagę jaka jest wzajemna relacja tego przedmiotu i obserwatora. Lub inaczej: jakie znaczenie ma dany przedmiot znajdujący się w czasie x, w położeniu r dla osoby dokonującej obserwacji.

Z punktu widzenia metodologii naukowej, wydaje się nie mieć to znaczenia, ale … przy badaniu bardzo subtelnych zjawisk jak np. pamięć wody, okazało się, że wynik doświadczenia zależy od nastawienia obserwatora do zjawiska. Innymi słowy, znaczenie jakie ma dla dla nas zjawisko (lub brak tego znaczenia) sprawia, że uzyskujemy różne wyniki pomiarów.

Wynika stąd również wniosek, że siła (energia) znaczenia, jest mała w porównaniu do pozostałych sił natury: grawitacji, elektromagnetyzmu oraz silnych i słabych sił jądrowych. Niemniej, ta niewielka siła, rządzi naszymi umysłami: każdy komentarz np. na eioba jest wyrazem tej siły – siły znaczenia danego tekstu (komentarza) dla komentującego.

Znaczenie, podobnie jak inne wielkości fizyczne można opisywać poprzez względną skalę odniesienia. Przykładowo podajemy odległość w umownej skali do wzorca metra, natomiast o „znaczeniu” możemy powiedzieć, że ma duże, średnie lub małe znaczenie dla odbiorcy.

Wielkość znaczenia można mierzyć względem idei – czyli np. możemy ustalić jakie znaczenie ma dla nas dane zjawisko (myśl) w odniesieniu do Boga, lub dowolnego innego ideału (np. ateizmu).

  Desipere,  dzień temu
 + 2

 

Przyjrzyj się jaki jest mechanizm wypowiadania słów, powstających w naszych umysłach. Wypowiadanie zawsze połączone jest z wydechem powietrza. Prawie niemożliwe jest mówienie w czasie wdychania powietrza. A więc słowa powstają w procesie usuwania z organizmu szkodliwego dwutlenku węgla, powstającego w czasie procesu spalania produktów odżywczych w komórkach – także w komórkach centralnego układu nerwowego. Oznacza to, że nasze myślenie posługuje się mechanizmem wydalania, a ściślej, mowa jest produktem ubocznym tego procesu. 

Jeśli tak, to i myślenie musi być produktem ubocznym spalania komórkowego. Przy czym zawartością myślenia – a więc i słów wypowiadanych – można sterować. Jeśli bowiem skupię swoją uwagę np. na tym co powstaje w umyśle – to w wydychanym powietrzu znajdą się produkty spalania w obszarze umysłu (np. natrętne słowa myślane), jeśli natomiast skupię się na biciu serca – to w wydychanym powietrzu będą produkty spalania właśnie z okolic serca, w tym wynikające z wad funkcjonowania/budowy.

Na tym polega m.in. oczyszczanie organizmu proponowane przez buddyzm. Aby oczyścić wybrany fragment naszego ciała, musimy skupić na nim swoją uwagę i spokojnie wdychać i wydychać powietrze. Proces „falowania” oddechu, spowoduje, że złe, często chorobowe blokady tych obszarów ciała, na których skupiamy uwagę, ulegną oczyszczeniu (odblokowaniu). Również oczyszczanie kanałów energii (czakr), polega na skupieniu na nich uwagi i spokojnym uwalniającym złogi „złej” energii oddychaniu.

W czasie takiego zwykłego, skupionego na czymś oddychania, pewnym ułatwieniem jest „wizualizacja” dźwiękowa – np. szumu fali nadchodzącej (wdech) i oddalającej się (wydech) od brzegu morza. Świetne ćwiczenie – polecam!

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Wyjście z ciemni

 
 

  • RSS